![]()
|
||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
London Boat Show 2010
|
Słońce w ostatnim dniu London Boat Show!
Londyn 18.01.2010.
Rzeczą prawie nie do uwierzenia, jest jak wiele może zdziałać pozytywne nastawienie! Dokładnie tydzień temu, w pierwszym dniu londyńskich targów żeglarskich, przeważały bardzo pesymistyczne nastroje. Zgoła odmiennie, wyglądało zakończenie!
Pozytywnie nastawiła nas sama podróż. Tym razem London Underground stanęło na wysokości zadania i dowiozło gości na wystawę najkrótszą możliwą drogą. Aż trudno w to uwierzyć, ale nie było nic z chaosu zeszłotygodniowej wpadki. Po za tym pogoda! Słońce i cieplejszy powiew wiatru, doskonale pasuje do łódek, jachtów i żagli, które nijak nie komponują się do śniegów i lodów. Nie oznacza to bynajmniej, że kryzys stopniał wraz z lodami. O co to, to nie! Niemniej jednak wydał się jakiś cieplejszy, taki kryzys okraszony ludzką twarzą. Podkreślić też należy, że tych twarzy nie brakowało. Frekwencja w ostatnim dniu targów dopisała. Puste korytarze zaroiły się od zwiedzających, a handlowcy zacierali ręce dwojąc się i trojąc przed swoimi stoiskami.
Tak nastawieni ruszyliśmy szukać pozytywnych przykładów, które mogły by świadczyć o lepszych rokowaniach dla branży nautycznej w następnym roku.
Nasze zainteresowanie wzbudziło stoisko prezentujące jachty Southerly. Łódki te pamiętam z ubiegłorocznej edycji LBS. Zaskakujące dla nas było to, że w dobie kryzysu i cięcia kosztów, ekspozycja Southerly powiększyła swoją powierzchnię wystawową. Jeszcze bardziej zaskakujące, jest to, że firma opracowała nowy ponad 17 metrowy model jachtu SOUTHERLY 57 RS !
Zaintrygował nas ten fenomen. Postanowiliśmy dowiedzieć się, w czym tkwi tajemnica sukcesu w czasie obcinania kosztów i redukcji wszystkiego. W tym celu poprosiliśmy o wyjaśnienia obsługę stoiska. Okazało się, że pochodząca z Chichester firma Northshore Yachts Ltd, produkuje jachty wyłącznie na zamówienie. W swojej ofercie nie ma jachtów na składzie, jakoby na zapas. Klient zainteresowany daną jednostką, zamawia, płaci zadatek i dopiero wtedy stocznia rusza z budową. Ciekawostką jest, że nawet łódki prezentowane na LBS, są własnością prywatną. Firma Northshore Yachts Ltd, ma podpisane umowy ze swoimi klientami, na podstawie, których wypożycza w martwym okresie jachty na wystawy. Firma zapewnia czyszczenie, konserwacje, transport i zmianę takielunku. Klient ma korzyść w postaci zabezpieczonego, konserwowanego i ubezpieczonego jachtu, zakupionego po preferencyjnych cenach. Firma nie musi zamrażać kapitału w postaci egzemplarzy wystawowych. Rozwiązanie jest niezwykle korzystne. Jak z uśmiechem wyjaśniała nam obsługa stoiska podkreślając, że pomimo różnych trudności firma wciąż odnotowuje zyski i wzrost zamówień. Oficjalna strona firmy to www.southerly.com warto zaglądnąć.
Odwiedzając kabinowe jednostki morskich jachtów, wdepnęliśmy na stoisko wystawiające polski jacht Delphia. Interesowały mnie opinie odwiedzających na temat tego produktu. W rozmowie z obsługą dowiedziałem się, że jacht jest stale oblegany. Kluczem do takiej popularności, jest umiarkowana cena przy jednocześnie bardzo wysokiej jakości wykonania. Trzeba dodać, że wystawowy egzemplarz również jest jachtem prywatnego armatora, udostępniony do celów wystawowych. Można, więc zakładać, że niebawem na wodach angielskich przybędzie jachtów z Polski. Naszym żeglarskim akcentem na London Boat Show, zainteresowała się TV Polonia, która zrealizowała wywiad z wystawcami.
Kto szuka, ten znajdzie! Pisałem ostatnio, że w sektorze łódek dinghy zastój. A tu, pozytywną niespodziankę zrobiła mi firma HARTLEY BOAT ltd wystawiająca kilka ciekawych jednostek.
SpeedBreed – to jednoosobowa łódka do nauki, treningów i regat! W przeciwieństwie do produkcji gigantów używających poliuretanowych kadłubów, SpeedBreed jest wykonany z klasycznych laminatów typu sandwicz. Długość 3m i ciężar kadłuba 30kg pozwalają na wygodny transport na dachowym bagażniku osobowego samochodu. Łódka jest dość prosta i sprawia wrażenie przyjaznej dla żeglarza.
Supernowa – kolejna jednoosobowa jednostka z tradycyjnego laminatu. Tu mamy jednak doczynienia z łodzią o długości 4,3m obdarzoną żaglem 8m2. Jacht Supernowa jest reklamowany jako Symply the best! Przeznaczony do regat i zawodów o wysokim standardzie wymagań sprzętowych.
Comet XTRA – jednoosobowa konstrukcja do regat i rekreacji wymagającej czynnej żeglugi.
Comet Trio – niezwykle ciekawa konstrukcja. Jacht jest zbliżony klasą do produktów znanych firm, rekinów branży, do Topaz Xenon i RS Visio. W materiałach reklamowych dostępny jest test wszystkich tych jednostek wykonany przez instruktorów RYA. Z testu tego wynika, że Comet Trio w niczym nie ustępuje znanym i reklamowanym łodzią. Podkreślić należy, że konstrukcja Comet Trio, jest niezwykle klasyczna, pozbawiona wszystkich „kosmicznych” bajerów jakimi emanują RS Visio, czy Topaz Xenon. W moim odczuciu to szybka łódka, dla wielbicieli dinghy w dawnym stylu. Nas zastanawiał jednak sposób prowadzenia szotów foka. Jak na moje doświadczenie dość niewygodny i na wygląd nieefektywny, ale te rozważanie zweryfikować może jedynie osobisty test na wodzie.
Specyfikacja Comet Trio – Długość 4,6m Fok 3,25 m2 Grot 9,3m2 Spinaker 10m2 Załoga 2, do 4osoby.
Inną ciekawą konstrukcją w rodzinie łodzi odkryto – pokładowych, jest oczywiście trimaran WETA 4.4. Reklamowany pod hasłem High performance and a family boat. Ten wielokadłubowiec charakteryzuje się doskonałymi osiągami. Jest niezwykle szybki, a przy tym niewiarygodnie wygodny w czasie transportu. Pływaki, maszt i wszelkie inne części oposażenia, można w bardzo łatwy sposób złożyć i załadować na profilowaną przyczepkę. Łódka otrzymała wyróżnienie Boat of the Lear Sailing Word 2010, strona internetowa z większą ilością informacji to www.wetamarina.co.uk.
Inną kategorię składanych łódek, zaprezentowała Nestaway Boat Ltd www.nestawawayboat.com Nowatorski pomysł polega na konstrukcji uniwersalnego kadłuba zbudowanego z kilku segmentów. Części te łączone ze sobą za pomocą śrub, dają się składać i rozkładać szybko i wygodnie w miarę potrzeb właściciela. Taki kadłub po złożeniu zajmuje bardzo niewiele miejsca w garażu. Jest rzeczą niewyobrażalną, ale łódki te mieszczę się w bagażniku samochodu osobowego! Uniwersalna jest również możliwość zastosowania. Neataway Boat, zaprojektowano jako małe żaglówki, motorówki, lub łodzie wiosłowe. Pomysł warty podpatrzenia.
Jeśli jesteśmy już przy łodziach wiosłowych i małych motorówkach, to warto zwrócić uwagę na ofertę łódek dla wędkarzy. Firma Linder przedstawiła aluminiowe łodzie Linder 410 Fishing. Sama idea łodzi z tego materiału jest już dobrze znana, ale wykonanie i funkcjonalność wyglądają zachęcająco. Proszę zwrócić uwagę na przedłużony rumpel w silniku Yamaha. Ten patent znany jest mi jeszcze z czasów wszechobecnych Wietieroków. Później zapomniany, powraca niwelując przeciążenie i przegłębienie rufy.
Na koniec zostawiłem rzecz ciekawą. Wprawdzie nowością, to ona była w roku ubiegłym, ale jako ciekawy gadżet, warta jest rozpropagowania. Wszyscy żeglujący znają niebezpieczeństwo niekontrolowanej rufy! W czasie takiego manewru, bom z ogromną siłą przelatuje z burty na burtę, zamiatając wszystko i wszystkich po drodze. Takie nieprzyjemne zjawisko, eliminuje prosty przyrząd Gyb`Easy The Wichard boom brake www.proboat.co.uk Jest to hamulec działający na zasadzie kontrolowanego tarcia przesuwającej się liny. Urządzenie to wpinamy w bom i w zależności od siły wiatru i wielkości grota, dostosowujemy splot liny hamującej. Potem już żadne zwroty przez rufę nie będą straszne. Sam mechanizm wykorzystywany jest prze alpinistów. Jednak by dobrze zrozumieć zasadę działania i korzyści wynikające z jego posiadania, należy dobrze zapoznać się z filmem instruktażowym.
Ostatni dzień London Boat Show, to tradycyjnie dzień wyprzedaży! Wszystkie oferty przeceniono, czasami nawet o 40%. Nie ominęło to również tekstylnych nowości. Co można zobaczyć na zdjęciach’
My również skorzystaliśmy z takiej okazji. Zresztą zakupowe szaleństwo ogarnęło wszystkich. Słońce, ciepły wiatr i dość przystępne ceny, spowodowały że na twarzach pojawiły się uśmiechy. Cóż targi żeglarskie London Boat Show, nieodparcie związane są z wodę i żeglowaniem. A w czasie żeglugi bywa różnie. Przyjemny fordewind, który z mocą pcha naszą łódkę do przodu, zamienia się czasami w psotny bejdewind. Zdarza się i łopocząca w niemocy linia wiatru! I takie właśnie zjawisko zaobserwować można było w hali ExCel. Przed sobą mam już ulotkę reklamującą inną żeglarską imprezę Dinghy Show organizowaną na Alexandra Palace w dniach 6-7 Marzec. Zobaczymy, czy nautyczna branża wyjdzie z zastojowej linii wiatru? Czy ten świetnie dotychczas rozwijający się sektor, złapie wiatr i jakimś bezpiecznym halsem ominie rafy recesji?
Relacje przeczytać będzie można oczywiści na łamach naszej strony. Więc nie zapominajcie o nas!
Tomasz, Bezan, Mazur.
|
|
||||||||||||