Żaglokultura
Z książką pod pełnymi żaglami … W czwartek 30 lipca 2026 grupa polonijnych miłośników książek z Klubu Książki – Kawa z Książką działająca przy Merseysida Polonia w Liverpoolu postanowiła urzeczywistnić swoje pasje i na własnej skórze przekonać się jak wygląda praca na żaglowcu. Wiadomo jest, że czytając różne książki, wpadnie się wreszcie na opowieści podróżnicze, opisy odległych wypraw oraz różne marynistyczne opowieści o piratach, wielorybnikach i awanturnikach. Wyobraźnia czytelnika jest ogromna, a dzięki książkom te opisywane historie rozbudzają pasje poznawania i mobilizują do zdobywania nowego doświadczenia. Wczorajsza wizyta na Crosby Lakeside Adventure Centre pozwoliła członkom Klubu Książki  poszerzyć swoją wiedze na temat żeglarstwa oraz dowiedzieć się, dlaczego morska przygoda jest tak bardzo wyjątkowa. Wycieczkę poprowadziła niezastąpiona Kasia, która w wyjątkowy sposób potrafi zachęcić do czytania ale również mobilizuje wszystkich do działania. To właśnie Kasia pierwsza odważyła się stanąć za sterem żaglowca Drascombe Gig – dwumasztowej jednostki o pięknym, klasycznym ożaglowaniu lugrowym – będącej obecnie jednostką flagową ośrodka. Z Klubem Książki miałam przyjemność poznać się w 2025 roku, kiedy to po niedawnej przeprowadzce do Liverpoolu postanowiłam swój urodzinowy wieczór spędzić poznając nowych, ciekawych ludzi z pasją. Sama miałam niewiele czasu na czytanie książek ale zawsze podziwiam ludzi, którzy zagłębiają się z słowo pisane i odkrywają zapisane między wierszami myśli i uczucia autorów. Żeglarstwo, pomimo że jest sportem zespołowym pozostawia każdemu członkowi załogi bardzo wiele indywidualności szczególnie w odczuwaniu i przeżywaniu rejsu pod żaglami. Szum wiatru, blask odbijającego się w tafli wody słońca czy słony smak wody na policzku to momenty, dla których warto zaryzykować w wejść na pokład żaglowca. Podobnie jest z czytaniem książek – pomimo iż tekst jest ten sam, każdy czytelnik wyciąga swoje własne wnioski i inaczej przeżywa opisaną historie. Zadziwiające jak wiele różnic i podobieństw można znaleźć spędzając czas razem i poznając nowych ludzi a przy okazji dzielić się swoimi pasjami i zainteresowaniami. Na pokładzie spotkali się pasjonaci czytania, żeglarstwa, jazdy na rowerze czy morsowania, ale najpiękniejsze jest to, że wszyscy spotkaliśmy się pod naszą piękną polską banderą. Opowiadałam wczoraj o wyjątkowości tej konkretnej bandery – bandera Yacht Klubu Polski ma swoją historię i tradycje, które są bardzo głęboko zakorzenione w historii polonijnego żeglarstwa w Wielkiej Brytanii. Jako członkowie pierwszego zagranicznego oddziały Yacht Klubu Polski Londyn, założonego przez kpt.Jerzego Knabe i kpt.Macieja Gumplowicza mieliśmy zaszczyt otrzymać w roku 2007 Osobiste Patenty Flagowe (Flag Certificate nr. 345 oraz nr.346) od ówczesnego Komandora Zarządu Głównego Jerzego Łyżwińskiego. Na dokumencie przyznającym na prawo noszenia bandery YKP jest napisane: „Niniejszy patent został nadany na wniosek Zarządu Yacht Klubu Polski Londyn stwierdzający, że wyżej wymieniony kolega reprezentuje wyróżniająco wysoki poziom wiedzy i praktyki żeglarskiej, stałą dbałość o dobre imię Yacht Klubu Polski a jego postępowanie jest zawsze zgodne z zasadami etyki”  Wyróżnienie to nadane nam za wkład w budowanie historii polonijnego żeglarstwa oraz promowanie żeglarstwa polskiego w Wielkiej Brytanii jest dla mnie i dla Tomasza zobowiązaniem na całe życie. Jako członkowie Yacht Klubu Polski Londyn, wraz z nowymi koleżankami i kolegami z organizacji polonijnych w Liverpoolu i okolicach podjęliśmy kroki do założenia nowego oddziału YKP tym razem pod nazwą Yacht Klubu Polski Liverpool. Mamy nadzieję, że sprostamy wysokim wymaganiom stawianym członkom tak zasłużonej i wyróżnianej organizacji jaką jest Yacht Klub Polski i będziemy mogli z dumą reprezentować naszą wodniacką społeczność polonijną mieszkającą na północy Anglii.   Poszerzając współpracę z lokalnymi organizacjami, szkoląc się i podwyższając swoje umiejętności, będziemy mogli zbudować pomost pomiędzy żeglarzami w kraju, w którym mieszkamy oraz w kraju z którego pochodzimy. Do zaproszenia na wczorajsze czwartkowe spotkanie Klubu Książki na pokład żaglowca zainspirowała nas niedawna przygoda na jeziorze Pogoria 1 w Dąbrowie Górniczej. Tomek, odwiedzając nasz macierzysty klub KSW Hutnik Pogoria miał okazję uczestniczyć w rejsie pt. „Wieczorny Rejs po Pogorii – Zobacz zachód w pokładu jachtu” zrealizowanym na jednostce Wielki Trener. Doskonała okazja do dzielenia się wyjątkową atmosferą oraz niezapomnianymi widokami. Mamy nadzieję gościć Was ponownie. Jednocześnie zachęcamy do pogłębiania pasji do sportów wodnych oraz poznawania żeglarstwa jako sposobu na życie, gdyż bez wątpienia życie pod żaglami to ciągła przygoda i temat wielu książek. Dziękujemy wszystkim klubowiczom Klubu Książki za podzielenie się z nami wspólnymi zdjęciami. Z żeglarskim pozdrowieniem, Agnieszka „Bramreja” Mazur
Port of Liverpool foto: Grzegorz Stasik