Żaglopodróże
Wydarzenia
U Bezana
Żaglokultura
Żaglolinki 
Home
Halsowanie
Historycznie
Korespondenci
Galeria
Pogoria
Debiuty
Sylwetki i
Wydarzenia
Liverpool 08.09.2026.                           65 Lat Klubu Sportów Wodnych ‘Hutnik”.                                                                Jak trzymać dobry kurs!  Krystalicznie czysta woda jeziora. Nowoczesne, zadbane pomosty i nadbrzeże. Schludnie sklarowane i zacumowane jachty. Nieskazitelnie czyste sanitariaty i prysznice. Elegancko i dostojnie wyglądająca sala klubowa. Powiewająca na wietrze wielka gala banderowa i ten widok z tarasu! Widok, który zapiera dech i którego zapomnieć się nie da! Zapytacie, czy opisuje najstarszy klub żeglarski w Wielkiej Brytanii czyli Royal Yacht Squadron? A może mowa o  Yacht Club of Liverpool przy Albert Dock? Nie! Klub, który właśnie opisuje znajduje się w Polsce nad jeziorem Pogoria 1 w Dąbrowie Górniczej. Niemniej w Wielkiej Brytanii zdecydowanie uchodziły za jeden z ekskluzywnych klubów żeglarskich i mógłby gościć królewską rodzinę.  Klub Sportów Wodnych „Hutnik” postawił na rozwój przez jakość. To droga trudna i wymagająca kilkupokoleniowego wysiłku żeglarek i żeglarzy kochających to miejsce. Po 65 latach można zdecydowanie potwierdzić, że ten kurs prowadzi do sukcesu.                 Wszyscy odwiedzający klub regularnie, zachodzące zmiany przyjmują jako normę i stopniową ewolucje otaczającej rzeczywistości. My patrzymy na wszystko z innej perspektywy. Mamy dystans czasowy i porównanie do innych ośrodków wodniackich na świecie. Wszystko jest bardziej wyraziste. Zapewne i Neptun, szacowny władca mórz i oceanów uradował się kierując wzrok na KSW Hutnik w tym tak ważnym dniu. Zesłał nam wszystkim piękną słoneczną sobotę oraz pomyślne wiatry dla zawodników 4 edycji Regat Pucharu Pogoria.  Jeszcze wiosną odwiedzając klub otrzymaliśmy zaproszenie na wrześniowe uroczystości jubileuszowe. Klubowy stoliczek, kawa, niepowtarzalny widok na jezioro. Komandorzy Zbigniew Rosołowski i Adam Kozak dzielili się z nami wspomnieniami i oczywiście planami na przyszłość. Jesteśmy ludźmi, dla których stara brytyjska tradycja „gentlemen's agreement” to wartość sama w sobie. Urlop zarezerwowany, bilety kupione, mundury klubowe wyprasowane. Wiemy, że spotkamy się z miłośnikami wiatru, wody, słońca i wolności. Z ludźmi, którzy hołdują tym samym wartościom etycznym i pasji do żeglarskiej tradycji. W sobotę, 05 września 2026r potwierdziliśmy, że pomimo odległości i różnych życiowych kolei losu, wszyscy jesteśmy żeglarzami z KSW Hutnik, czyli klubu, do którego się wraca.                                    Brać stawiła się tłumnie. Parking klubowy zapełniony a auta parkują na poboczu w okolicy wejścia na ośrodek. Wystarczy tylko przejść przez bramę klubową by świat zyskał inny wymiar. Uśmiechnięte twarze, przyjazne pozdrowienia i ta niepowtarzalna mieszanina żeglarskiej elegancji, wysublimowanego dowcipu, dystansu do siebie i humoru. Atmosfera taka to znak rozpoznawczy żeglarskiej braci. Ta magia wibrowała w powietrzu tego dnia. Punktualnie o 10.00 spotkanie pod masztem klubowym otwiera Komandor Adam Kozak i ogłasza program zajęć na cały dzień. Zaczynamy od regat żeglarskich o Puchar Pogorii. Piękna idea, by kluby działające na jednym akwenie rywalizowały ze sobą sportowo, lecz organizacyjnie i socjalnie działały razem. Jak to podkreślił Komandor Radosław Stachurski z KSW Fregata, nikt już nie pamięta kto wymyślił nazwę regat. Przetrwała idea i świadomość, że i my kiedyś wnieśliśmy cegiełkę w to przedsięwzięcie. Sędzią Regat o Puchar Pogorii jest nie kto inny jak kolega Maciej Krajewski. Wiemy, że klub rozwija się a baza sprzętowa regularnie jest unowocześniana, ale miłą niespodzianką dla nas jest nowa motorowa jednostka asekuracyjna w klubie. Zwana przez klubowiczów ‘Czarna Perła”, szybka, pewna, piękna w swojej skuteczności. Robi robotę, o czym naocznie mogliśmy się przekonać w chwilach, gdy Neptun dmuchał z gestem a żeglarze mierzyli się z twardym, mokrym doświadczeniem wywrotek.                      Gdy tylko zawodnicy wystartowali w sali Zarządu Klubu odbyło się spotkanie, na którym dawni członkowie klubu, komandorzy z zaprzyjaźnionych ośrodków, działacze i zasłużeni aktywiści mogli spokojnie porozmawiać o klubie i o planach na przyszłość. Okazało się, po raz kolejny, że USA czy UK nie są wcale tak daleko od Dąbrowy Górniczej, a bliskość lotniska Pyrzowice to potencjał, który stwarza doskonałe warunki do międzynarodowej współpracy. Urodzinowego szampana nalewał sam Komandor Klubu a potem popłynęły wspomnienia i życzenia, bo tu wszystko zaczęło się 1956 roku i ciągle się dzieje …   >>>  KSW Hutnik - O klubie , Historia Klubu <<<                       Zdjęcia od uczestników  spotkania   Opowieści o rejsach, regatach i ludziach, o jachtach, których już nie ma. Legendy, które pozostaną na zawsze i będą wiecznie żywe w pamięci klubowiczów. Opowiadamy różne klubowe anegdoty z naszej pamięci i dociera do nas świadomość, że ja i Agnieszka mamy za sobą ponad 30 lat wspomnień z klubem Hutnik i jest on również częścią naszego życia. Bo przecież, jak zawsze to oboje podkreślamy - na Hutniku zaczęła się nasza żeglarska przygoda i to ten klub nas ukształtował na wiele lat by z czasem dokładać i wzbogacać nasze doświadczenie i ostatecznie zatoczyć koło wracają tu przy każdej okazji.                          O godzinie 16:00 nadchodzi najważniejszy moment obchodów żeglarskiego jubileuszu. Ogłoszenie wyników regat oraz oficjalne odwiedziny wszystkich zaangażowanych w rozwój zorganizowanego żeglarstwa na Pojezierzu Pogoria. Zgodnie z zapowiedzią przybywają zaproszeni goście na czele z Prezydentem Miasta Dąbrowa Górnicza Marcinem Bazylakiem oraz Prezes Śląskiego Związku Żeglarskiego Magdaleną Staniczek. Były życzenia, gratulacje i okolicznościowe upominki. Żeglarstwo od wielu lat jest mocno obecne w życiu miasta Dabrowa Górnicza. Cztery piękne i czyste jeziora tworzą już Pojezierze Pogoria. Trzeba też zawsze podkreślać, że Pogoria IV ma powierzchnie połowy jeziora Śniardwy! Od lat wodniacy z Dąbrowy mogą liczyć na wsparcie i pomoc władz samorządowych. Proces ten zapoczątkowaliśmy wspólnie ze wszystkimi klubami w 2002r na spotkaniu stowarzyszeń i organizacji pozarządowych z ówczesnym Prezydentem Miasta Jerzym Talkowskim i ta idea trwa nieprzerwanie do dziś. Tak trzymać Panie Prezydencie! Klub Hutnik zawsze był i jest postrzegany w ŚZŻ jako świetny ośrodek szkoleniowy, co podkreślała kilkakrotnie Prezes Magda Staniczek. 65 lat za nami, OK! Czas na kolejne lata dobrej roboty. Bardzo ważnym momentem dnia było powołanie przez kolegę Mariana Statkiewicza kapituły wyróżnienia „Kryształowe Żagle”. Nagroda ta przyznawana ma być osobom, które wyróżniają się osobistym wkładem i zaangażowaniem w rozwój klubu.                       W tym miejscu należy przywitać ponownie w klubie, wychowanków KSW Hutnik  kapitana Wojtka Wilka, który od lat dowodzi pięknym i bardzo zasłużonym dla żeglarstwa żaglowcem STS Pogoria oraz kolegi Adama Kominka, który jest obecnie członkiem najważniejszych teamów regatowych na świecie i zdobywa międzynarodowe doświadczenie. Myślę, że obaj koledzy nie będą się gniewać, gdy zdradzę, że łza wspomnień i wzruszeń popłynęła po policzkach tych twardych i doświadczonych żeglarzy, kiedy spotkaliśmy się tu wszyscy po 30 latach. To jest po prostu magia naszego jeziora, która szarpnęła strunę naszych emocji. Bo czasami życie tak to układa, że spotykamy się w Gdyni, czy dalekiej Szkocji pamiętając, gdzie wszystko miało swój początek a tym razem spotkaliśmy się właśnie tu i był to wyjątkowo wzruszający moment dla każdego z nas.                   Były życzenia, były przemowy, były pamiątkowe upominki i fotografie. Była niesamowita aura radości i pozytywnej energii. Całość dnia dopełnił pyszny poczęstunek i koncert Zespołu „Bez Paniki”. Było niesamowicie! Piękna klubowa świetlica w mgnieniu oka stała się żeglarską tawerną a muzyka i wspólny śpiew wyszły poza mury budynku i niosły się echem po spokojnym, otulonym w noc jeziorze Pogoria 1. Noc wypełniły prawdziwe „Morskie Opowieści” a atmosfera przyjaźni i poczucie wspólnoty ogrzewały serca wszystkich wokoło.                        Klub Sportów Wodnych Hutnik jest niezwykły i przyjazny, tworzy atmosferę jedności i integruje swoich członków dbając o tolerancje i szanując różnice. To ogromny atut w „rękawie” dzięki któremu w klubie bardzo dobrze czują się dziewczyny. Żeglarki z klubu to świetnie zorganizowana kadra, która potrafi wszystko zrobić i wspierać klub w najtrudniejszych przedsięwzięciach. Nie ma słów by wyrazić jak ważny jest wkład kreatywnych Pań w działanie i rozwój Hutnika. Bez żeńskiej części załogi by to się wszystko nie udało. Fantastycznie roztańczone towarzystwo i niezwykła umiejętność ułożenia układu choreograficznego do muzyki Radka Stachurskiego zapewne było wyzwaniem, ale na długo pozostanie w mojej pamięci. Brawo dziewczyny z Hutnika! Był to ważny dzień dla klubowiczów i zarządu oraz zasłużone święto i podkreślenie ludzi oraz ogromnego wkładu pracy. Dla zaproszonych gości była to niezwykła okazja by zobaczyć rozwój i dynamikę klubu. Dla ludz, którzy z różnych przyczyn czy to zdrowotnych czy losowych dawno w klubie nie byli, chwile wspomnień i wzruszeń. Dla wszystkich powrót do lat młodości, do chwil które gdzieś umykają w nawale codzienności.  Osobiście wyniosłem z tego dnia wewnętrzne zobowiązanie, by jeśli tylko będzie to możliwe pomagać w propagowaniu dobrego imienia klubu, ludzi z nim związanych i jeziora Pogoria 1 oraz aby Klub Sportów Wodnych Hutnik Pogoria 1 był zawsze naszym portem.  Dziękujemy za ten cudowny weekend! Proporzec Hutnika niebawem załopota na słonowodnym jeziorze Crosby w Liverpoolu. Jestem przekonany, że w przyszłym sezonie stary dostojny port nad rzeką Mersey przywita wielu żeglarzy z Hutnika.  Tomasz i Agnieszka Mazur.   Ps. Sztuką żeglarza jest nie pozostawiać nic przypadkowi.                                                                                                Anne Van Wiele   Zatem trzeba brać się do pracy. A -hoy żeglarze.